Budujemy rajdówkę

budujemyJak zbudować a nie zbankrutować  >>>

Moja rajdówka

zielonyTym razem zielony ... >>>

KJS Winogrady

kjsImpeza ze sporą historią ... >>>

You Tube

ytJak to wygląda od środka ... >>>

Magazyn Rally

rallyNowy kwartalnik rajdowy ... >>>

Dla debiutantów

firstOd czegoś trzeba zacząć ... >>>

Następna impreza

Ze względu na awarię kierowcy ... za jakiś czas :/

Klub Motorowy Winogrady

Szukaj na stronie

W obiektywie

  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow

szpik

 

rallyperf

adamat

 

bajkabaner

 

stat

Dużo wody upłynęło od czasu, gdy ostatni raz miałem możliwość pościgania się na Bednarach. A szkoda, bo teren ten jest w Wielkopolsce najlepszym po Torze Poznań miejscem na imprezy rajdowe. Przyczyna ? Oczywista a więc pieniądze. Wynajęcie prywatnego bądź co bądź terenu (Szkoła Test i Trening pana Sobiesława Zasady) swoje kosztować musi. Tym większy szacunek dla AK Bydgoskiego, że jakoś wszystko finansowo podopinał i w ramach cyklu BMW-Challenge posiadacze nie koniecznie BMW mieli możliwość sprawdzić swoje umiejętności na dwóch przygotowanych próbach. Dwóch ale za to długich (każda nieco ponad 2 km) i jechanych po 6 razy (3 x w lewo i 3 x w prawo) co dało ok 25 km prawdziwej walki. Próby zróżnicowane, z długimi prostymi ale i z wieloma technicznymi kawałkami gdzie posiadacze aut mniejszych i mniej zasobnych w konie mechaniczne mogli co nie co nadgonić. Oczywiście teoretycznie bo po wynikach widać kto zmieścił się na górze a kto na dole listy wyników. Nie dziwi zatem i mój wynik czyli miejsce 57 na 61 zgłoszonych załóg. Mogło być tylko odrobinę lepiej a generalnie i auto i ja lecieliśmy (miejscami dosłownie) na złamanie karku :)
Pierwsza próba - awaria. Silnik nie schodzi z wysokich obrotów więc ze względu na brak czasu do próby drugiej startowałem z wyłączonym motorkiem a jechałem byle dojechać do mety. Strata ok 10s. Potem chwila przerwy i na szczęście okazało się, że zacięła się linka gazu a naprawa polegała na usunięciu niewielkiej gumowej osłony winnej całemu zajściu. Na próbie szóstej potrąciłem słupek co dało kolejne 5s kary ale reszta przejazdów jeśli nie liczyć dwóch wyjazdów "w plener" odbyła się bez większych przygód.