Budujemy rajdówkę

budujemyJak zbudować a nie zbankrutować  >>>

Moja rajdówka

zielonyTym razem zielony ... >>>

KJS Winogrady

kjsImpeza ze sporą historią ... >>>

You Tube

ytJak to wygląda od środka ... >>>

Magazyn Rally

rallyNowy kwartalnik rajdowy ... >>>

Dla debiutantów

firstOd czegoś trzeba zacząć ... >>>

Następna impreza

Ze względu na awarię kierowcy ... za jakiś czas :/

Klub Motorowy Winogrady

Szukaj na stronie

W obiektywie

  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow

szpik

 

rallyperf

adamat

 

bajkabaner

 

stat

Z pełną odpowiedzialnością za słowa stwierdzam, że SuperOES Wigilijny 2013 był najlepszą imprezą w jakiej brałem udział.
Piątkowe zmagania rozpoczęły się po godzinie 18-tej w deszczu który jakoś nie miał zamiaru przestać padać. Rzut oka na dokumenty i już było wiadomo, że lekko nie będzie. Długa, kręta trasa plus fatalna pogoda gwarantowały moc wrażeń. I faktycznie emocji nie zabrakło. W takich warunkach pogodowych nawet dodatkowe oświetlenie ledwo co rozjaśniało egipskie ciemności toru Poznań więc fragmentami jechałem po prostu na pamięć. Najmniej przyjemne okazały się najprostsze przeszkody w postaci bram ustawionych na nitce toru przez które wystarczyło przejechać prosto. Przy ponad 120 km/h zauważałem je w ostatniej chwili bo światło halogenów ginęło gdzieś między kroplami deszczu.
W sobotę ta sama trasa tylko za dnia i praktycznie bez deszczu. Niewiele to zmieniło w kwestii przyczepności bo tor mało, że nie wysychał to fragmentami pojawił się lód po nocnym przymrozku. I tu przydał się numer startowy daleko od czołówki bo zanim wystartowałem to inni zawodnicy zdążyli choć trochę przetrzeć szlak.
W sumie zawodnicy startujący dwa dni pokonali prawie 50 km oesowych. Nie mogą zatem dziwić wszechobecne pochlebne opinie o tej imprezie.
Jedyna rzecz na minus i to wielki to analfabetyzm zawodników. Bo jak wytłumaczyć, że dorośli ludzie nie potrafią ustawiać się wg. nadanych numerów startowych ? Stąd ciągłe przepychanki przed startem albo kilka minut nikt na niego nie podjeżdżał bo akurat zajmował się jedzeniem. To impreza rajdowa czy piknik ?
 
 
 
Foto - Agniess