Budujemy rajdówkę

budujemyJak zbudować a nie zbankrutować  >>>

Moja rajdówka

zielonyTym razem zielony ... >>>

KJS Winogrady

kjsImpeza ze sporą historią ... >>>

You Tube

ytJak to wygląda od środka ... >>>

Magazyn Rally

rallyNowy kwartalnik rajdowy ... >>>

Dla debiutantów

firstOd czegoś trzeba zacząć ... >>>

Następna impreza

Ze względu na awarię kierowcy ... za jakiś czas :/

Klub Motorowy Winogrady

Szukaj na stronie

W obiektywie

  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow

szpik

 

rallyperf

adamat

 

bajkabaner

 

stat

Od czasu dzwonu jaki przydarzył mi się na IV SuperOES-ie zacząłem poważnie myśleć nad możliwością holowania auta żeby w takich przypadkach ograniczyć koszty powrotu do domu. Można oczywiście kupić lawetę i dorobć do tego odpowiednią kategorię w prawie jazdy ale to jednak sporo kosztuje, że o problemie z miejscem na przechowywanie lawety nie wspomnę.

Poszperałem w zasobach internetu i nie znalazłem odpowiedniego dla mnie rozwiązania poza ... motylkiem. To prawie zapomniane urządzenie (foto 1) umożliwia holowanie auta w taki sposób, że dwa koła spoczywają na nim a dwa toczą się po asfalcie. Teoretycznie fajnie ale jak się na to wjeżdża ? Kolejny problem to koła a w zasadzie kółeczka na których się to porusza. Małe zużywają się dość szybko (informacja od użytkownika) a założenie kół normalnych rozmiarów nie jest w tej konstrukcji możliwe. Poza tym auto stało by bardzo wysoko. A, że nie jestem jedynym który myśli o tym temacie widać choćby na foto 2 i 3. Jednak na takie rozwiązanie nie mam odwagi.

Zatem po wcześniejszych godzinach spędzonych na poszukiwaniach odpowiednich przepisów wymyśliłem takie rozwiązanie:

Jak widać auto stoi o wiele niżej. Szerokość nie przekracza wymaganej przepisami 2,5m. Ma dodatkowe oświetlenie (gdzieś czytałem, że jest niezbędne, innym razem, że nie jest wymagane). Należy jedynie pamętać, żeby podczas holowania odblokować kierownicę. Całość nie wymaga rejestracji (podobnie jak motylek).
 
EDIT.
Jak się okazało musiałem wprowadzić dość istotną poprawkę. Na łagodnych zakrętach nie było problemu. Na ciaśniejszych całość jako taka po prostu nie dawała rady. Auto próbowało wyskoczyć i nawet solidne przypięcie pasami nic nie pomagało. I tak oto powstała wersja Evo2 :)
Wprowadziłem dodatkowy obrotowy (około 20 stopni w lewo i prawo) element i problem znikł. Jak widać na foto całość złożona a do ukończenia zabrakło trochę farby. Tym tematem zajmie się już nowy właściciel.
Ostatnia rzecz o której zapomniałem napisać wcześniej to przechowywanie. Otóż po zdjęciu błotników całość elegancko może stać w pionie a nie zajmować połowę garażu.
 
 
Na pytania do Policji czy takim czymś można holować zawsze słyszałem o art. 31 Kodeksu Drogowoego. Oto i on:
 
 Art. 31.
1. Kierujący może holować pojazd silnikowy tylko pod warunkiem, że:
  1. prędkość pojazdu holującego nie przekracza 30 km/h na obszarze zabudowanym i 60 km/h poza tym obszarem;
  2. pojazd holujący ma włączone światła mijania również w okresie dostatecznej widoczności;
  3. w pojeździe holowanym znajduje się kierujący mający uprawnienie do kierowania tym pojazdem, chyba że pojazd jest holowany w sposób wykluczający potrzebę kierowania nim (wykluczyłem taką potrzebę);
  4. pojazd holowany jest połączony z pojazdem holującym w sposób wykluczający odczepienie się w czasie jazdy (po to są m.in pasy spinające koła); nie dotyczy to holowania motocykla, który powinien być połączony z pojazdem holującym połączeniem giętkim w sposób umożliwiający łatwe odczepienie;
  5. pojazd holowany, z wyjątkiem motocykla, jest oznaczony z tyłu po lewej stronie ostrzegawczym trójkątem odblaskowym, a w okresie niedostatecznej widoczności ma ponadto włączone światła pozycyjne; zamiast oznaczenia trójkątem odblaskowym pojazd holowany może wysyłać żółte sygnały błyskowe w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu;
  6. w pojeździe holowanym na połączeniu sztywnym jest sprawny co najmniej jeden układ hamulców, a w pojeździe holowanym na połączeniu giętkim – dwa układy;
  7. odległość między pojazdami wynosi nie więcej niż 3 m przy połączeniu sztywnym (jest ok 1,5m), a od 4 do 6 m przy połączeniu giętkim, przy czym połączenie jest oznakowane na przemian pasami białymi i czerwonymi (jak widać i to jest zrobone) albo zaopatrzone w chorągiewkę barwy żółtej lub czerwonej; przepisu tego nie stosuje się w razie holowania pojazdów jednostek wojskowych podporządkowanych Ministrowi Obrony Narodowej.] <odległość między pojazdami wynosi nie więcej niż 3 m przy połączeniu sztywnym, a od 4 m do 6 m przy połączeniu giętkim, przy czym połączenie jest oznakowane na przemian pasami białymi i czerwonymi albo zaopatrzone w chorągiewkę barwy żółtej lub czerwonej; przepisu tego nie stosuje się w razie holowania pojazdów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.>
    Nowe brzmienie pkt 7 w ust. 1 w art. 31 wchodzi w życie z dn. 19.10.2012 r. (Dz. U. z 2011 r. Nr 222, poz. 1321).
2. Zabrania się holowania:
  1. pojazdu o niesprawnym układzie kierowniczym lub o niesprawnych hamulcach, chyba że sposób holowania wyklucza potrzebę ich użycia (wykluczyłem taką potrzebę) ;
  2. pojazdu za pomocą połączenia giętkiego, jeżeli w pojeździe tym działanie układu hamulcowego uzależnione jest od pracy silnika, a silnik jest unieruchomiony;
  3. więcej niż jednego pojazdu, z wyjątkiem pojazdu członowego;
  4. pojazdem z przyczepą (naczepą);
  5. na autostradzie, z wyjątkiem holowania przez pojazdy przeznaczone do holowania do najbliższego wyjazdu lub miejsca obsługi podróżnych.
3. W razie holowania pojazdu w sposób wykluczający potrzebę kierowania nim lub użycia hamulców, rzeczywista masa całkowita pojazdu holowanego nie może przekraczać rzeczywistej masy całkowitej pojazdu holującego (nie ma problemu).